Nowy Z pamiętnika szczeniaka..... Zobacz większe

Z pamiętnika szczeniaka.....

Produkt nowy

Z pamiętnika szczeniaka....

Wanda Warska 

Górna Grupa 2018 r.

Format 130x200 mm

ISBN: 978-83-7192-550-4

stron: 192

Więcej szczegółów

20,00zł brutto

Lista życzeń

Więcej informacji

To specyficzna książka i różnie można ją czytać. Kto nastawiłby
się na bajeczne opowiastki z pamiętnika gadającego
i piszącego psa – zawiedzie się, jak sądzę, na treści opowiadania.
Nie mamy tutaj do czynienia z fantazją Autorki, która pragnie
napisać baśń dla dzieci.
Opowiadanie, jakkolwiek można byłoby nazwać je „dygresjami
na tle przypisywanych szczeniakowi przemyśleń” (Autorka
jest „mistrzynią dygresji” i dygresjami przemawia), nie jest żartobliwą
książeczką, baśnią, zbiorem anegdot, lub dowcipów
zebranych i spisanych na kartach owej publikacji. Jeżeli więc
ktoś zadałby mi pytanie, czym jest tekst, który oddajemy w ręce
Czytelnika – jakże odpowiedziałbym na nie?
Nim rozstrzygnę ów problem, wypada, jak sądzę, stwierdzić
kilka faktów. Niewątpliwie do książki odnoszę się z pewną dozą
osobistych, pozytywnych emocji. Związany z Autorką więzami
bardzo bliskiego, serdecznego koleżeństwa i rozpoznając w jej
tekście znane mi osoby, dość dobrze znam kontekst historyczny
i społeczny opisywanych wydarzeń. A zatem można mi zarzucić:
„twoja ocena nie jest oceną obiektywną! ” – Racja. Słyszałem jednak
kiedyś stwierdzenie (nie pamiętam już, kto był jego autorem),
że „w pełni obiektywne oceny mogą pochodzić jedynie od ludzi
niezainteresowanych daną sytuacją – zainteresowani bowiem
siłą rzeczy w jakimś stopniu emocjonalnie związani są z ocenianą
rzeczywistością – stąd też ‘w pełni obiektywne oceny’, jako
oceny niezainteresowanych i nieznających się na sprawie, pozbawione
są istotnej wartości”. Być może powyższe twierdzenie
jest nieco przeakcentowane i nie w każdym wypadku może być
uznane za uzasadnione, ale niewątpliwie przekazuje istotną ideę.
Tak, jestem subiektywny! – Wiem przecież kto, o kim i o czym
pisze – zarówno wydarzenia, jak i osoby przedstawione w tekście
są rzeczywiste, choć zmieniono pewne dane (imiona, okoliczności…),
tak by niewtajemniczony nie zdołał rozpoznać bohaterów
opisywanych epizodów. Istota opowiadania jest jednak historią
życia ludzkiego; historią fragmentu życia człowieka, z którą
wiążą się historie innych ludzi. Historia zaś to nauczycielka
życia. Czymże więc jest książka „Z pamiętnika szczeniaka”?
Według mnie płynącym z głębi serca, życzliwym pouczeniem
doświadczonej dobrem i złem, szczęściem i bólem, radością
i smutkiem Autorki. I jako pouczenie trzeba tę książkę czytać
– przynajmniej ja tak przeczytałem i przeżyłem lekturę jej
maszynopisu.
Nie zamierzam z góry ujawniać treści opowiadania Autorki.
Chcę tylko zwrócić uwagę na kilka ciekawych aspektów tekstu.
Jakkolwiek „Z pamiętnika szczeniaka” może być uznane
za samodzielne dzieło, to jednak stanowi kontynuację
„Podkreślonego kolorowym szlaczkiem”1. Według mej oceny
Czytelnik odniesie więcej korzyści przeczytawszy przed niniejszą
książką poprzednie dziełko Autorki. „Podkreślone kolorowym
szlaczkiem” wprowadzi nas w kontekst wydarzeń poprzedzających
epizody opisane w ‘pamiętniku szczeniaka’. Ukazując zaś kontekst
pozwoli w pełniejszy sposób zrozumieć sens następnych wydarzeń
przedstawionych w kolejnej części tego literackiego dyptyku.
Wielu współczesnych zatraciło zdolność wczuwania się
w emocje swych bliźnich. Szkoda, że częstokroć nie potrafimy
radować się wraz z cieszącymi się ludźmi. Gdy jednak nie umiemy
dostrzec bólu otaczających nas osób, powiedzieć „szkoda” – to już
stanowczo zbyt mało. Ukazując wewnętrzne przeżycia głównej
bohaterki obu książek – „pani Ewy” – Autorka potrafi uzmysłowić
uważnemu czytelnikowi wewnętrznie przeżywane cierpienie
osoby dyskretnej, cierpienie wywołane słowami osób wręcz delektujących
się swym rzeczywistym, a może nawet urojonym bólem,
które to osoby swymi destrukcyjnymi słowami potrafią niszczyć
pokój i życie swoich współrozmówców. Warto zastanowić się, czy
ja sam nie ulegam pokusie wylewania na innych swych, częstokroć
nieuzasadnionych żali, i zarażania ich swym pesymizmem
i zniechęceniem (jak czynią to „pani Marzena – sąsiadka Ewy”,
oraz ślący jadowite sms-y brat jednej z jej koleżanek). Moich wad
1 Wanda Warska, Podkreślone kolorowym szlaczkiem, Górna Grupa
{Verbinum} 2015.
częstokroć nie zauważę, ale gdy podobne dostrzegę u innych,
opisywanych w książce osób, może i nad swoim życiem zdołam
przeprowadzić zbawienną refleksję.
Dla mnie, jako kapłana, szczególnie istotna była jeszcze
jedna wskazówka dotycząca podobnej kwestii. Oto ksiądz chodzący
po kolędzie – zapewne w dobrej wierze zaczyna rozrywać
niezabliźnione i zapewne nigdy niezdolne do zabliźnienia się rany.
Rozgrzebuje ból matki po śmierci dziecka! Brak choćby minimalnej,
elementarnej empatii prowadzi do… Pewnie do zadowolenia
kapłana, że pocieszył… Jakże nie widział ów młody
duchowny, że swym wątpliwym pocieszeniem depcze uczucia
kobiety i zamiast wznosić ku górze strąca ją w najciemniejsze,
zimne i twarde szczeliny otchłani.
Uczmy się dostrzegać ból innych! Inaczej, nieumiejętnie
„pocieszając”, sprowadzimy i tak już cierpiących, na dno przepastnej
rozpaczy.
Ale jest promyk, a nawet więcej niźli promyk, jest światło
pokoju i ulgi. Pomimo otaczających ją częstokroć przeciwności
„pani Ewa” (jakkolwiek nie-Ewa, to jednak osoba rzeczywista),
zachowuje wewnętrzną pogodę ducha. A kiedy nawet pogoda
owa przygasa siłą woli potrafi rozpalić ją na nowo. I pojawia się
nowe pouczenie – człowiek silny wewnętrznie, choćby nawet
gigant, pragnie mieć prawo chociaż niekiedy być słabym i znaleźć
tego, kto wesprze go ramieniem „otuli męską marynarką”. My zaś
widzimy duchowego siłacza i nie chcemy pomyśleć, że i on pragnie
i potrzebuje wsparcia przyjaciela.
„Ewa” dostrzega znaki Bożej opieki i mocy w nagle zrywającym
się wietrze, w otaczającej ją przyrodzie… Autorka zaś książki
gdzieś między wierszami zaprasza, by prosty, zwyczajny człowiek
– taki jak „Ewa” – nie tylko w przyrodzie, ale nade wszystko
w drugim człowieku, mógł dostrzec miłującego go BOGA.
I za te pouczenia wdzięczny jestem Autorce.
Ks. Jan Bocian SVD

Opinie

Nie ma jeszcze opinii użytkowników.

Napisz opinię

Z pamiętnika szczeniaka.....

Z pamiętnika szczeniaka.....

Z pamiętnika szczeniaka....

Wanda Warska 

Górna Grupa 2018 r.

Format 130x200 mm

ISBN: 978-83-7192-550-4

stron: 192